Jeść czy nie jeść? A jeżeli jeść śniadanie dla zdrowia, to o której?
Niektórzy nie są w stanie zmusić się nawet do zjedzenia choćby jednego kęsa przed wyjściem z domu do pracy, inni nie wyjdą z domu bez śniadania. Od czego to zależy i jakie są tego konsekwencje?
Badanie przeprowadzone na ponad 7 tys. dorosłych osób w Hiszpanii wskazuje wyraźną zależność: każda godzina opóźnienia w zjedzeniu pierwszego posiłku wiązała się ze wzrostem BMI, czyli wagi.
Późne śniadanie odbija się na wadze
Naturalny zegar biologiczny u wielu osób jest tak ustawiony, że szczyt apetytu przypada na popołudnie i wieczór, a nie rano.
Brak porannego głodu to zjawisko wynikające z przyczyn hormonalnych, nawyków żywieniowych oraz naturalnego rytmu dobowego organizmu. Organizm rano często nie potrzebuje szybkiego dostarczenia energii, ponieważ poziom kortyzolu (hormonu pobudzającego) jest najwyższy, co naturalnie hamuje apetyt. Stres lub emocje związane z porannym pośpiechem również mogą skutecznie zablokować uczucie głodu.
Ale z badań przeprowadzonych w Hiszpanii wynika, że osoby jedzące późne śniadanie częściej miały wyższą masę ciała niż te, które zaczynały dzień wcześniej. W praktyce oznacza to, że pora jedzenia może być niezależnym czynnikiem związanym z masą ciała, a nie tylko dodatkiem do zdrowej diety.
Dzięki najnowszym badaniom okazało się także, że im dłuższa nocna przerwa w jedzeniu, tym niższy mamy wskaźnik BMI, czyli stosunek masy ciała (wagi) do wzrostu, który mówi nam czy jemy za dużo czy a mało. Zależność między długością nocnego postu a wskaźnikiem BMI była szczególnie widoczna u osób, które jadły pierwszy posiłek później, co sugeruje, że znaczenie ma cały rytm dnia, a nie tylko pojedynczy nawyk.
Co Polacy lubią jeść na śniadanie?
Badanie SW Research na zlecenie marki Puratos pokazało, że regularne spożywanie śniadań wciąż w Polsce nie jest standardem. Niemal co piąty Polak przyznaje, że pomija ten pierwszy posiłek dnia.
Ale jeżeli już robimy sobie śniadanie, to na talerzu najczęściej ląduje nabiał (74 proc.), chleb i jajka (po 64 proc.). Po napoje sięga w trakcie porannego posiłku 65 proc. pytanych. W cenie są też wędliny (58 proc.), a niemal co dziesiąta osoba dzień rozpoczyna od słodyczy.